Choroba powojników: dlaczego zamierają pędy?

Choroba powojników: dlaczego zamierają pędy?

choroby powojników
Najczęstszą przyczyną zamierania liści, a potem pędów powojników jest występowanie choroby grzybiczej- uwiądu powojników, która atakuje clematisy, szczególnie te młode (dopiero posadzone) i odmiany wielkokwiatowe. Choroba ta charakteryzuje się początkowo zasychaniem pojedynczych liści, a następnie całych pędów roślin. Jednak skąd w ogóle się bierze? Istnieje kilka czynników, które mogą przyczynić się do rozwoju patogenu grzybowego. Przede wszystkim kupując rośliny powinno się nabywać je z pewnych źródeł (szkółek), gdzie podlegają one wstępnej selekcji w czasie rozwoju i zostają tylko najmocniejsze okazy. Ponadto podłoże, gdzie będą sadzone clematisy powinno być odpowiednio przygotowane poprzez wykopanie dołów odpowiedniej głębokości (powojniki sadzimy od 1-5 cm głębiej niż rosły w szkółce) i przysypanie żyzną ziemią. Po posadzeniu pnącza dobrze jest obficie podlać, jednak należy uważać na sposób w jaki dostarcza się wody, bo właśnie nadmiar wilgoci jest najczęstszą przyczyną infekcji. Zamieranie pędów powojników głównie powodowane jest zwiększeniem wilgotności zraszanych liści i kwiatów podczas zabiegu podlewania. To samo powodują deszcze, które dodatkowo z temperaturą około 25 stopni Celsjusza są doskonałym środowiskiem bytowania grzyba. Pocieszającym faktem jest to, że choroba ta rzadko atakuje korzenie pnączy, dlatego nawet jeśli wszystkie pędy pozamierają to istnieją realne szanse na „ożycie” clematisów. Po zauważeniu pierwszych objawów należy usuwać zamierające liście, pędy lub kwiaty, spalić je, a całe pnącza opryskać Topsinem M 500. Zabieg przeprowadza się kilka razy w odstępie kilkunastu dni aż do całkowitego wyleczenia roślin.

Najlepszą formą zapobiegania i ochrony pnączy powojników przed atakiem uwiądu jest odpowiednia pielęgnacja. Profilaktycznie można stosować biopreparaty takie jak np.: Grevit, Biochikol czy Bioczos. Dodatkowo warto clematisy nawozić, ale nie przenawozić. Jednak najważniejszym krokiem jest obserwacja roślin, a w razie zauważenia jakichś objawów (lub mając wątpliwości co do plam) systematycznie obrywać wszystkie porażone liście lub kwiaty.

 

mrg inż. ogrodnictwa

Justyna Ziarko

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *